Więc, jak sam tytuł podpowiada, zawieszam. Długo wzbraniałam się przed tą decyzją, ale w koncu się odważyłam. Nie taki miał być koniec tego opowiadania, no ale cóż... Prawie nigdy nie jest tak, jakbyśmy chcieli, by było.
Pragnę wrócić do tej histori, ale nie będzie to się działo za szybko. Może w wakacje wznowię pracę? Na razie postanowiłam skupić się na nauce, bo słabo mi idzie, a w wolnym czasie będę pisać drugiego bloga ;)
www.bitwa-o-marzenia.blogspot.com na którego serdecznie zapraszam! :)
Zrezygnowałam z tego bloga, bo miałam już kilka pomysłów, które okazywały się klapą. Chciałam Was zaskoczyć, napisać coś z czego będę dumna, ale na razie nie umiem.
Wybaczcie mi i zrozumcie.
Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnicie i gdy wrócę, dalej będzie tak licznie. Oczywiście informujcie mnie o Waszych notkach.
Pozdrawiam ;**
oo nie :( szkoda, ale cię rozumiem. Szkoła, nauka i dobre oceny muszą być... masakra. Dobrze, że zostawiłaś nam drugi blog :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wrócisz tutaj w wakacje, lub w wolnym czasie :>
Pozdrawiam :*
szkoda :( trochę późno tu jestem ale co ja poradzę. No nic. Mam nadzieję że wrócisz ty jak najszybciej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Nieee !!!! Właśnie zaczęłam to czytać i mi się spodobało .!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wrócisz !!!